piątek, 9 listopada 2012

Pseudoświnia i Pambuk

- Puk Puk.
- Kto tam?
- Pambuk.
- Jak mogę pomóc?
- Chciałbym samochód zaparkować na pani podjeździe na minutkę. Czy można?
- Nie. Proszę ten samochód natychmiast stąd wycofać, bo zawołam Straż Miejską!
- Ale dlaczego?
- Nie będzie mi tu żaden Pambuk wjeżdżał oponami w ogródek! Nie widzi, że tutaj kwiaty rosną? Niech sobie zaparkuje na Statoilu! Won stąd!
- Dobra, już mnie nie ma! Gabriel, Michał, zjeżdżamy!


22 komentarze:

  1. cudne, Pambuku ;)
    acha, pozdrów Gabriela i Michała ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już więcej nie przyjdą. boją się ;)

      Usuń
  2. wrócą
    na wrotkach, hulajnodze, bosą stopą..
    ale wrócą
    ktoś przychodzi, ktoś przechodzi, ktoś odchodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. hulajnoga jak najbardziej! sama jestem szczęśliwym posiadaczem, więc możemy z Miśkiem i Gabryśkiem pojeździć po parku ;)

      Usuń
  3. w nocy w warszawie wymijała nas panna na hulajnodze. ale zasuwała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo na tym sprzecie naprawde mozna niezle pociskac! uwielbiam hulajnogi!

      Usuń
    2. ja też ostatnio, pożyczyłam od przyjaciółki która się hulajnogą po mieście porusza, świetna rzecz, jechałam jak szalona.

      Usuń
    3. to moze to Ty, Mar, mijalas futrzaka? :)))

      Usuń
    4. Mar, jak widziałaś takie dwie zawiane stare baby to jedna byłam ja:))))

      Usuń
    5. no nie, ja niczego nie widziałam, prułam po aswalcie, jedna taka babka trochę niepewnie przede mną uciekała, prosto spod hulajanki, i miała rację, bo jak wyhamowałam to dopiero na jakimś mercedesie, ale dzięki pambukowi nikt tego nie widział, a ja sapnęłam z przejęcia i wsiadłam znowu!
      pora dnia się nie zgadza, ja szalałam w świetle dnia codziennego. po nocy, hu hu, toż to byłaby jazda, dajmy na to, po moście świętokrzyskim. Muszę z Sav - właścicielką hulajnogi, ustawkę zrobić...

      Usuń
  4. Ale przeca Pambucek wszyćko może:) Trza było użyć nadmocy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki mi się, kruca, Pambucek strachliwy trafił. człowiek huknie i już go ni ma! :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Zawsze gdy ktoś pisze o parkowaniu to mam przed oczami scenę z "Intouchables", gdy Driss wyciągnął sąsiada z samochodu :))

    A Michał i Gabryś byli rydwanem? Czy tak w dresie paradowali na legalu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Pambuk byl w dresie. Tamci siedzieli w samochodzie. Zwyklym oplu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie z korozją ten opel.
      Cóż ciekawe gdzie zaparkowali...
      Może niebawem wyślą do Ciebie Osiołka?

      Usuń
  7. leśmianowsko-montypytonowskie klimaciki:)

    OdpowiedzUsuń