wtorek, 5 lutego 2013

Pseudoświnia w Krainie Czarów


Pseudoświnia aktualnie mieszka w forcie.

"In a Wonderland they lie,
Dreaming as the days go by,
Dreaming as the summers die:

Ever drifting down the stream -
Lingering in the golden gleam -
Life, what is it but a dream?"


Lewis Carrol, Through The Looking-Glass, Wordsworth Classics 1993.

Budowaliście (budujecie) forty z kocy / poduszek?

***

Pseudoświnia ma apdejt: I nagle z hukiem i niemalże z framugą i drzwiami wtacza się do budynku pijany Pijany Pan z maską smutną i maską wesołą wytatułowanymi na piersi. Święty duch pana boga chwali, myśli Pseudoświnia.
- Where have you been all this time? pytam go na wejściu, zgłoszono już go bowiem jako osobę zaginioną.

- In Wonderland, pada odpowiedź.

No tak. A gdzieżby indziej?

***


26 komentarzy:

  1. a ja przeczytałam w krainie garów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) garkuchnia to zdecydowanie nie moje królestwo.

      Usuń
  2. Och, w moim forcie przesiaduję bardzo często!
    Są śmiałkowie którzy się nań wspieli.
    Znam też jednego śmiałka (mnie to znaczy) który zdecydował się fort swój opuszczać i doń w razie potrzeby wracać.

    A jeśli chodzi o forty dosłowne - to tak, czasem buduję. Z chłopakami, moimi siostrzeńcami. Oni są w tym mistrzami, ja się uczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak u Johna Bowlby'iego: Secure Base ;)

      Usuń
  3. O, budowałam, pod okrągłym stołem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aby siedzieć w nim na okrągło ;)

      Usuń
    2. :) tylko trochę za ciemno na czytanie :)

      Usuń
  4. dwa krzesła, nad nimi rozpięty koc! poduchy w środku! - moja wersja

    wersja moich siostrzeńców chłopaczków - kanapa zabarykadowana poduchami - to jama dinozaura, w środku są drogocenne jaja których trzeba pilnować
    (ach ten dziecięcy genitalizm!)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyścieliłam sobie pod kominkiem i zamieszkałam:D
    powiedziałam, ze wrócę wiosną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, w pięknych okolicznościach się zadekowałaś, Moja Droga. marzenie ;)

      Usuń
    2. wierzę.. moje spełnione ;)

      Usuń
  6. Kiedyś, dawno temu budowałam. Takie forty są dobre, bo miękkie.
    Ale zaczęłam nosić pancerz jednostronnie przepuszczalny, obustronnie raniący.
    O próbach jego zdejmowania bajki można pisać - co zresztą w pewnym sensie zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. powrót Pana z Maską! Pamiętam, no przecież!
    przywołałaś go, albo poruszacie się po zbliżonych prądach morskich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, to prawda. wyjęłam książkę z torby na te słowa i mu pokazałam. zdębiał. następnie rozwinął się o bajkach, opowieściach z Narni. po prostu jemu też nie chce się być dorosłym. dlatego pije ;)

      Usuń
    2. ilekroć patrzę na takie osoby - widzę siebie, możliwą siebie.
      a potem staje przed sobą/nimi i mówię - w każdej chwili, w każdym teraz jest możliwość jakiegoś wyboru

      Usuń
    3. ta cienka granica po której stronie społeczeństwa się jest....
      granica niewidzialna a jednak widzialna

      Usuń
  8. pytanie na dzis: Czy może być dorosłym ten, kto nigdy nie był dzieckiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kim był, gdy był dzieckiem?

      Usuń
    2. a tutaj to są różne scenariusze. mogł być zmuszany przez rodziców do pracy jak złodziej, na przykład. od wczesnych lat życia - miałam takiego jednego. inni znów lądowali w domach poprawczych, gdzie szybko "dorośleli". albo pracowali/ły na ulicy. albo zajmowali się ojcem alkoholikiem. albo "tylko" starali się pomóc psychotycznej matce, albo zrozumieć sadystycznego ojca.

      Usuń
    3. Myślałam o słowie "nigdy" w tym kontekście. Bo przecież zawsze się tym dzieckiem "jakoś" jest, ten świat się przetwarza dziecięcym mózgiem mimo skrajnych nieraz warunków...

      Usuń
    4. mnie się wydaje, że jest się tym dzieckiem "jakoś", ale to jest pozbawione przyzwolenia na bycie nim. jakby się nim było "na pożyczkę", więc szybko, szybko, bo nie ma czasu.

      Usuń
    5. no właśnie o to mi jakoś chodziło, o to, że otoczenie, niezależnie od tego kim jesteśmy, daje nam czas i przyzwolenie na coś, albo nie.
      Czas dany na poszukiwania - we wczesnej dorosłosci
      czas dany na beztroskę, niewiedzę, robienie głupotek - gdy jest się dzieckiem
      Nie każdy dostaje ten pakiet, bo przecież w sensie fizycznym, każdy był dzieckiem

      Usuń