czwartek, 30 stycznia 2014

Pseudoświnia i blogi

Pseudoświnia czyta blogi, te dziwne efemery. Interreaguje z nimi i z ich autorami, a kilku z nim jest bardzo oddana, gdyż może polegać na wartości i jakości przekazu. Często światy się przenikają, a horyzonty poszerzają, aczkolwiek na przestrzeni lat było też kilka wpadek. Pseudoświnia obserwuje przemiany blogów, widzi, jak wzrastają i jak umierają. Jak zmienia się ich jakość - w ogóle i w szczególe (niestety, w ogóle - nie na lepsze). Trwa to od jakichś dziesięciu lat.

Czasami Pseudoświnia ma ochotę poszerzyć listę linków, w które wchodzi regularnie. Rozpoczyna więc wędrówkę po cudzych ścieżkach, gugluje, szpera. No i nadziewa się wciąż na tych samych zwycięzców smsowych konkursów, z których do tej pory jeszcze żaden jej nie podszedł. Albo na blogi o modzie i żarciu. I tu się zniechęca. Zwija żagle i zawraca do tych samych, dobrze znanych przystani.


A Wy? Jakie blogi czytacie? Odkryliście może ostatnio jakąś perłę? Podzielicie się? Może nawet być o modzie i żarciu, byle z jajem i pazurem. Jak na przykład pani la mome - najnowsze odkrycie Pseudoświni. Znacie ją?


43 komentarze:

  1. och, ja też. Szukam, biegnę za linkami i wciąż to samo na wszystkich blogrollach (mnie jakoś tam nie ma, hłe). I coraz rzadziej znajduję perełkę. Zwykle je polecam u siebie przy okazji "wyróżnień", co w nie ochoczo się bawię, bo jak znaleźć coś?
    Pobieżenie spojrzałam na Panią la Mome, z niepokojem sprawdzając, co spełnia standardy pseudoświni (ufff... rozumiem, co pisze;-p), wgłębię się.
    Ja ostatnio lubię się z dodo (http://blogdodo-blogdodo.blogspot.com/), ale to może z racji wcześniejszej znajomości- chyba jedyna osoba, którą "poznałam" przez fejsa, przeszła do blogosfery i do oflajnu- in spe.
    Blogi oglądam może czwarty rok, ale fascynują mnie ich przemiany, to, w jakich niespodziewanych kierunkach dążą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim brogrollu jesteś ;) jak do Ciebie wchodzę, to znikam na godzinę :)
      zaraz polecę obczaić dodo! dzięki, Megi!

      Usuń
  2. ZACZĘŁAM 10 LAT TEMU
    byłam wierna jednemu!
    sqrfiuam;P
    nie żałuję
    tamtego już nie kocham
    wyższa pierdolencja, ot co!
    teraz nie mam czasu
    wnętrzarskie oglądam- uwielbiam i branżowo zawodowo mnie interesują
    ale ma swoje ukochane i tam bywam regularnie
    jak tu
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to podeślij jakieś linki na te wnętrzarskie - a zwłaszcza na TEN jeden ;)

      Usuń
  3. ja kompletnie nie w temacie. Właśnie wróciłam z nocy w dom. Cała ośnieżona, z zamieci, mam poliki jak buraki. Ale zima!!!!
    idę w ciepłą topiel wanny bo takim soplem to już dawno nie byłam.
    blogów nie odwiedzam, zaglądam natomiast do ludzi, którzy je piszą. czym blog bliższy postaci autora tym lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar, kochany buraku policzkowy :) brakuje mi Twojego bloga właśnie..

      Usuń
    2. Mar, no Mar, u Ciebie byłam zawsze, a tak?
      I zaprzestałaś prawie komentować u mnie.
      Chlip...

      Usuń
    3. i mnie brak:((
      a w linkach pozostanie na zawsze!

      Usuń
    4. Ale dziewczyny, to właśnie na tym polega...Wy, każda z Was z osobna, odnalazła formułę dla swojego bloga - ja niestety nie. Nie każdy umie, potrafi, powinien. Czasem pisanie jest zbyt ryzykowne czasem wymaga większej pewnosci siebie a czasem trzeba się chronić, by zbyt otwarte pisanie nie stało się powodem trudności.
      Obecność w linkach mnie wzrusza.
      Choć formuła bloga nie wyszła, temat bloga pozostał i muszę znaleźć sposób by to kontynuować. Na razie szukam środków, czasu i sposobu. Ale znajdę.
      Jeśli chodzi o blogi, zawsze mi imponowało, gdy ktoś umiał opanować formę w taki sposób, by go nie więziła, ale by byla konsekwentna i spójna.
      By stanowiła fajny balans między czymś co osobiste i czymś co uniwersalne. Cenię elegancję, sposób wyrazu, przekaz merytoryczny i samą osobę autora. Ostatnio zaczęłam czytać znów zimno bloga, może dlatego, że tematy macierzyństwa i kobiecości stają mi się coraz bliższe, zwłaszcza gdy chodzi o warunki Polskie.
      Wasze blogi czytam z powodów całkiem oczywistych.
      Na nowe nie mam czasu, no chyba że czyjś blog jest miejscem omawiania tematów akurat dla mnie ważnych do jakiś tam zadań. Ale nic stałego nie weszło.
      Przypomniałam sobie przy okazji kilka rozmów okołoblogowych, mających miejsce w różnych odstępach czasu:)

      Usuń
    5. Mar, ja wiem, że Ty znajdziesz. cieszę się, że jesteś x

      Usuń
    6. aaaa własnie miauam sie zapytać a gdzie Mar? :D

      Usuń
  4. Jest kilka, do których zawsze.
    Nie szukam na razie nowych, ale przecież ostatnio się zdezintegrowałam. A dezintegrację tę powiększyło dziś jedno wydawnictwo. Ma pretensję, że pewną książkę tylko zredagowałam, zamiast napisać ja od nowa, bo ciężko ją się czyta ;]
    Zrobiłam ją raczej dobrze. Ale pracowałam na tekście, jaki dostałam od tłumaczy. Ja nie jestem tłumaczem, choć może muszę zacząć.
    Sprowadziła sobie ostatnio z Polity Press książkę Rosi Braidotti "The Posthuman" z 2013 roku. Może przetłumaczę. Chyba że przy moim tempie pracy jakieś wydawnictwo zajmie się tym i już to zrobi beze mnie;)
    No i wiesz - dzieje się. We mnie. Dużo dobrego. Fajne liopleurodony i inne cudne manowce obcości do pokochania.
    Rozpisałam się, a to z racji twego jeszczeniezadzwonienia. A mam Ci coś do powiedzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będziesz jutro wieczorem? bo mowa mi już wróciła ;) x

      Usuń
    2. no to jesteśmy ustawione :)

      Usuń
  5. Ja sie trzymam Fariatkowa i zwierzyńca :P I dobrze mnie z tem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Twojego bloga czytam na przykład. I cenię sobie bardzo.
    A poza tym to...często wybieram się na takie wędrówki w nieznane. Szukam blogów podobnych do mojego, tekstowo-obrazowych, nie zawracam na tych kulinarnych o nie! zawracam natomiast na tych...grafomańskich.
    Zawraca mnie za to zwrotnie i na amen kiedy docieram do pięknego miejsca, zostaję, czytam, oglądam, pławię się i chcę więcej, a ze strony tego po drugiej stronie...nie słyszę odzewu. Nie lubię czytać do ściany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, pamiętam, jak pierwszym razem weszłam do Ciebie i który tekst wtedy przeczytałam. to już przeszło rok temu było.
      chciałabym, żeby mi się takie wejścia, jak to Twojego królestwa, częściej przydarzały. pozdrawiam Cię bardzo xx

      Usuń
    2. Kochana! Uśmiecham się i rozpływam od takich słów!

      Usuń
  7. Heeeej, zostawiałam ci coś na niebieskim w kontekście naszych rozmów, a masz inspirantko :)

    co ja odkryłam? Sivkę, a to wiesz, za czorta pana nie umiem tymi drutami i szydełkiem się posługiwać, kogo tam jeszcze, no mam, mam długą listę...

    poza tym hejt napisał, żeby lubi poezję, rozumiesz? Hejt do mnie napisał, że lubi, ale nie lubi jak wypisuję peany na temat tolerancji, a nie mam o tym pojęcia. Chyba śnię!

    Poza tym wredna jestem, relaks.

    buziaki for all

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a potem ja do niej trafiłam od Ciebie, ale jeszcze ją wciąż odkrywam ;)
      widziałam i aż mnie moc TWEGO RYKU potężnego onieśmieliła i zachwyciła :))) x

      Usuń
    2. haha, ładnie Cię obrabiamy! :)))

      Usuń
    3. Tylko w zachwycie :) i polecająco

      Usuń
    4. bardzo w zachwycie! Twoj talent mnie powala, Sivko!

      Usuń
    5. Ja tu wiosnę w nagłówku widzę :)

      Usuń
    6. niech bedzie chociaz w naglowku :) x

      Usuń
  8. Właśnie mi się skasował niechcący cały koment z linkami!
    Nie wiem w co trafić? Próbuję:
    dziennikfrazeologiczny.blogspot.com pewnie znasz z mojego "prawego paska"
    thisismyhush.blogspot.com
    naskrajublog.blogspot.com
    ?
    coś w tym rodzaju?

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. oj lubię też, właśnie :)

      Usuń
    2. bardzo Ci dziękuję, M.
      będę dziś miała co czytać wieczorem ;)

      Usuń
  10. Dziękuję - mentalnie się czerwienię:)

    No to czas zakasać rękawy, bo jakiś miły zastój mnie zastał;)

    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam się, że też trochę na to liczyłam - znaczy na te zakasane rękawy ;) x

      Usuń
  11. Pani La Mome ma coś w sobie niezwykle pozytywnego. Pozwolę sobie ją również dodać do mojej listy;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam fanów fantastyki do przeczytania fascynującego opowiadania http://libenti.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. moje grono blogów zawęża sie do blogów które lubię, tak coś ostatnio:)

    OdpowiedzUsuń
  14. http://koralowamama.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Trafiłam do Ciebie przypadkiem i tu zostaję. A sama namiętnie czytałam i czytam
    http://riv-er.blog.pl/. szkoda , że już nie ma nowych notek.

    OdpowiedzUsuń