niedziela, 11 maja 2014

Pseudoświnia i pochłonniaki


Za górami, za lasami, za siedmioma zagonami kapusty i czterema polami bakłażanów siedziała sobie Pseudoświnia na kanapie i była przez nią pochłonięta (znacie takie organizmy, pochłonniaki)? Aż pewnego dnia postanowiła wysłać znaczek życia do Was. Oto on:




A u Was wszystko dobrze? Czy spotkaliście jakieś pochłonniaki na swojej drodze? Nie lękajcie się ich. One potrafią być czasami bardzo pożyteczne.

23 komentarze:

  1. Wspaniały, z radością odbieram. Z pochłoniaków to spotkałam ostatnio jedynie gumochłony z książek o Harrym Potterze. Niezbyt pożyteczne, ale wdzięczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam, że gumochłony z książek o HP są niezwykle potężne, gdyż mają wiele czarodziejskich mocy. trudno się wyrwać z ich uścisku i pewnie nie warto nawet z nimi walczyć ;)

      Usuń
  2. Pochłaniaki? Are u freakin' kinding me? Jest 8 rano, a ja oglądam serial o wampirach, dla nastolatek, chociaż dawno już nie jestem nastolatką i BECZĘ, bo umarł jeden z głównych bohaterów.
    Zastanawiam się też, czy wyróżniamy pochłaniaki stresogenne? Jeśli tak, to nadmienię, że moja siostra ze zwichniętym kręgosłupem poprawia właśnie maturę z biologii, kilka dni temu wyszła ze szpitala, a przed samym wyjściem z domu pies pożarł jej kołnierz ortopedyczny. I chyba właśnie muszę iść kupić następny. Have a nice day!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to, kochana, obie z siostrą zostałyście zaatakowane przez wyjątkowo wredne typki - Twój to pochłonniak serialomaniak, a Siostry - pochłonniak żerujący na poczuciu winy i wysokim etosie pracy ;) zaopiekuj się Nią porządnie...

      Usuń
  3. ostatni weekend wylewający z siebie hektolitry deszczu spowodował, że zajmowałam się pochłoniakami i było mi z nimi bardzo dobrze... dzisiaj wyszło słońce, więc wychodzę. Kiss moja piękna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pochłonniaki weekendowo-deszczowe dobrze mi są znane. zwłaszcza ostatnio ;)

      Usuń
    2. przestało właśnie padać i już słyszę kosiarę, ktoś zamordował swojego pochłonniaka :*

      Usuń
    3. Nie wiem, czy skończyłam z tym wierszem, ale masz moja inspiracjo


      Do środka

      Było zapisane dwa razy. Spodziewałam się odpowiedzi,
      jednak odległość, brak pamięci, niewłaściwe słowa, uwierz,
      można zwariować. Pochłonniaki, które podesłała Magda,
      od piątku dzielą się i chłoną śpiew, blask, śmiech.

      Jedna ręka zabija muszki, druga spoczywa na poduszce,
      nie ma miejsca na nic innego. Ludziom wyrastają z głów
      drzewa, konary sięgają po swoje. Kurczysz się, jakbyś umierał.
      Na bieżąco malujemy kamienie, bagaże klinują drzwi.

      Rozpętana akcja, pisarz szaleje, dlatego nie rozumiem, leżę.
      Połamane gałęzie, infamia. Usuńmy z nas jednych
      i drugich bohaterów. Stertę much, zziębnięte stopy, atłasy, wagi.
      Jeśli w porę nie wrócę, opowiedz o powietrzu i o tym,
      co jeszcze nie dało się opisać.

      Usuń
    4. w środku jest teraz tak:

      słońce wyszło, pochłonniaki zeszły, ale tylko na chwilę, bo blask nie trwał długo. więc znowu rządzą.
      przez nie, niestety, nie dam rady nic opowiedzieć, choć jeszcze tego nie opisano. bardzo Cię przepraszam.
      i wiesz co? pozdrów ode mnie Twoje torfowe Belzebuby ;)
      dziękuję x

      Usuń
    5. jak wylezą pozdrowię

      kiss

      Usuń
  4. Jaki ładny znaczek życia :) A u nas niedobrze. Chyba dawno nie spotkałam pochłoniaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pochłonniaki włóczkowo-drutowe?? te to dopiero mają moc! nie wiem, jak to powiedzieć, więc będę walić prosto z mostu: widziałam efekty ich pracy u Ciebie nie raz, nie dwa. zachwycające były! :)

      Usuń
  5. Ano, bywają takie pochłonniaki, przed którymi nijak się obronić:-)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. natrętne stworzenia! a jakie namolne! ;)

      Usuń
  6. wczoraj wieczorem patrzyłam się w granatowe niebo
    gwiazdy puszczały do mnie zalotnie oczka
    wiem, że robiły to za Twoją namową :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pochłaniak w postaci "Mentalisty" i "Rudolfa" ( http://player.pl/bajki-dla-dzieci/rudolf-odcinki,1147/ )Zakochałam się w jednym i drugim;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Concity, pochłoniaki, mnie tam już nic nie zdziwi..

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki znaczek! Leci do mnie jak rozedrgane fale netowe.
    Jestem pochłonięta z ciałem i duszą przez kozy. Moje pochłonniaki rozmazują się w powietrzu, a jest ich dwanaście : Łubin, Gryka, Łan, Chaber, Jaskier, Lucerna, Manna, Mirt, Czarnuszka, Cząber, Pliszka i Borsuk.
    Ściskam Cię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to są najfajniejsze, różowouste pochłonniaki, jakie znam! :)
      kisses x

      Usuń